Jakość mleka surowego zależy w ogromnej mierze od tego, jak szybko po udoju zostanie ono schłodzone. To nie jest kwestia wygody — to twarda norma, od której zależy zarówno bezpieczeństwo produktu, jak i cena skupu.
Ile czasu ma rolnik na schłodzenie mleka?
Zgodnie z przyjętymi normami, mleko powinno zostać schłodzone do temperatury 6–8°C w ciągu dwóch godzin od zakończenia udoju. Później, aż do momentu odbioru przez cysternę, musi być utrzymywane w przedziale 4–6°C. Przekroczenie tych wartości sprzyja namnażaniu bakterii i pogarsza parametry mikrobiologiczne mleka, co wprost przekłada się na klasę jakościową, a więc i na cenę skupu.
Dlaczego tempo chłodzenia ma znaczenie
Mleko tuż po udoju ma temperaturę zbliżoną do temperatury ciała zwierzęcia — to idealne warunki do rozwoju drobnoustrojów. Im szybciej temperatura spadnie poniżej progu krytycznego, tym mniejsze ryzyko namnożenia bakterii psychrofilnych, które mogą rozwijać się nawet w niskich temperaturach, jeśli chłodzenie jest zbyt wolne lub nierównomierne.
Co wpływa na skuteczność chłodzenia
- Pojemność zbiornika dobrana do wielkości stada i częstotliwości odbioru
- Sprawność agregatu chłodniczego i jakość izolacji zbiornika (pianka poliuretanowa)
- Równomierne mieszanie mleka wolnoobrotowym mieszadłem, zapobiegające rozwarstwianiu się tłuszczu
- Automatyka utrzymująca zadaną temperaturę niezależnie od stopnia napełnienia zbiornika
Nowoczesne schładzalniki do mleka — otwarte i zamknięte, stacjonarne i z automatyką — projektowane są właśnie pod kątem jak najszybszego i najbardziej równomiernego schłodzenia. Coraz częściej wyposaża się je też w systemy odzysku ciepła, które pozwalają wykorzystać energię odbieraną z mleka do podgrzewania wody użytkowej — więcej o tym rozwiązaniu piszemy w osobnym artykule o systemie rura w rurze.
Jeśli zastanawiasz się, jaki schładzalnik sprawdzi się w Twoim gospodarstwie, skontaktuj się z nami — dobierzemy rozwiązanie pod wielkość stada i harmonogram odbioru mleka.





